Rozwiązanie umowy na budowę studni w Nowej Wsi
W zawiązku z artykułem, jaki pojawił się wczoraj na portalu mojewronki.pl, a dotyczącym rozwiązania umowy z firmą, realizującą budowę studni głębinowych położonych we Wronkach oraz Nowej Wsi, udzieliliśmy redakcji portalu odpowiedzi na kilka pytań. Przytaczamy je poniżej, ilustrując treści materiałem fotograficznym oraz dwoma pismami (pliki do pobrania).
1. Jak się Pani odniesie do zarzutów dotyczących bezpodstawności decyzji rozwiązania umowy z firmą realizującą budowę studni głębinowych położonych we Wronkach oraz Nowej Wsi? Jakimi dowodami dysponujecie stwierdzając, że "wykonawca przerwał realizację robót na więcej niż 21 dni bez uzasadnionej przyczyny"?
Podstawy rozwiązania umowy zostały przeanalizowane przez nas oraz współpracującą z nami kancelarię prawną. Odnośnie okresu przerwania robót to nasi pracownicy codziennie rutynowo dokonują oględzin stacji, jak również posiadamy monitoring wizyjny, stąd w prosty sposób możemy stwierdzić co i kiedy dzieje się na terenie obiektu.
2. W jaki sposób odniesie się Pani do zarzutu, że Przedsiębiorstwo Komunalne w tej sprawie naraża mieszkańców Wronek na spożywanie zatrutej wody?
Zapisy dokumentacji przetargowej wiążące wykonawcę robót mówiły wyraźnie, że wszelkie materiały mające kontakt z wodą pitną muszą posiadać odpowiedni atest. Wykonawca – tj. „Zakład Usług Studziennych Bernard Marian Wójcik sp. z o.o.”, nie podnosił żadnych wątpliwości co do tej kwestii zarówno podczas postępowania przetargowego, jak i tuż po podpisaniu umowy. Gdyby takie wątpliwości miał to przede wszystkim powinien je zgłosić jako zapytanie na etapie przetargu. Stąd nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że PK Wronki chciało narazić mieszkańców na spożywanie zatrutej wody, pomijając już kwestię skąd miałyby przedostać się do wody substancje „trujące”. Podkreślić należy również, że wykonawca zawarł umowę w lutym 2022 roku i od tego momentu, uważając siebie za profesjonalistę i mając na względzie sprawną realizację inwestycji, powinien organizować sobie materiały do budowy, jednak kwestie związane z atestami podniósł on dopiero w grudniu 2022 roku, tj. 10 miesięcy po zawarciu umowy.
3. Z pisma wynika, że Przedsiębiorstwo Komunalne miało świadomość, że rury, które miały zostać użyte nie posiadają atestu do wykorzystania przy wodzie pitnej. Czy realizacja zadania przy wykorzystaniu takich właśnie materiałów byłaby zgodna z prawem?
Przedsiębiorstwo Komunalne na żadnym etapie realizacji inwestycji nie wyraziło zgody na zastosowanie materiałów, w tym rur studziennych, niezgodnych ze specyfikacją przetargową, która – jak wskazano powyżej – zawierała odpowiednie zapisy, zapewniające zgodność przewidzianych do zabudowy materiałów z przepisami prawa, w tym wymaganiami sanitarnymi. Wykonawca nie uzyskał zatwierdzenia żadnego wniosku materiałowego na materiały, które nie spełniałyby stawianych przez nas wymogów. Dodatkowo – w przesłanym do zatwierdzenia i niezatwierdzonym przez inspektora nadzoru wniosku materiałowym – oświadczył on, że przedłożone do zatwierdzenia materiały spełniają wszelkie wymagania zawarte w dokumentacji dla tego zadania. Wykonawca dostarczył za to na teren budowy używane, skorodowane rury, które zamierzał zabudować w studni głębinowej, co potwierdził podczas inspekcji budowy przez inspektora i pracownika PK Wronki kierownik robót wiertniczych i których to rur inspektor branżowy nie zatwierdził do zastosowania, po czym ze strony PK Wronki przekazano wykonawcy pisemnie zdecydowany sprzeciw do zastosowania takich materiałów. Jak widać więc na tym etapie wykonawca nie miał żadnych wątpliwości odnośnie atestów związanych z proponowanymi do zastosowania materiałami.
4. Dlaczego, mimo sygnalizowania przez wykonawcę inwestycji, alternatywnych rozwiązań, które zawierały rury posiadające atest do użytkowania wody pitnej, Przedsiębiorstwo Komunalne nie zdecydowało się na uwzględnienie sugestii wykonawcy?
PK Wronki na etapie realizacji analizowało możliwość zmiany materiału rur studziennych, jednak zapisy o zastosowaniu tych konkretnych materiałów – tj. rur stalowych – znalazły się m.in. w projektach robót geologicznych zatwierdzanych decyzjami Marszałka Województwa Wielkopolskiego, które stanowiły również element specyfikacji warunków zamówienia na etapie postępowania przetargowego, stąd po wewnętrznej analizie oraz zasięgnięciu opinii prawników stwierdzono, że byłaby to zbyt istotna zmiana, która mogłaby w szczególności zakłócić konkurencję w ten sposób, że część wykonawców – gdyby wiedziała o możliwości zastosowania rur tworzywowych – mogłaby przystąpić do przetargu, a tego nie zrobiła. Dodatkowo konieczne byłyby zmiany w dokumentacji geologicznej, czego na etapie realizacji inwestycji nie przewidywaliśmy. Podkreślić należy również, że wykonawca - jak sam podkreśla w ostatnim piśmie – nawet w przypadku zastosowania znacznie tańszych rur z tworzywa od stalowych rur wiertniczych zamierzał wykonać zamówienie w tej samej cenie, co dla nas byłoby niedopuszczalne.
5. W piśmie zarzuca się inspektorowi nadzoru, który prowadził tę sprawę opieszałość, niezdecydowanie, niekompetencje, małe doświadczenia, brak konsekwencji przy podejmowaniu decyzji. Jak Pani odniesie się do tych zarzutów?
Wybrany do nadzoru nad robotami hydrogeologicznymi inspektor nadzoru, posiadający tytuł doktora z zakresu geologii, jak również najwyższe możliwe uprawnienia w zakresie hydrogeologii (jako jedyny w Wielkopolsce), mający ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe oraz który zaprojektował około 1000 otworów studziennych i nadzorował budowę około 300 z nich, o głębokości od kilku metrów do 3600 m, który pracował przez kilkanaście lat w Zakładzie Hydrogeologii i Ochrony Wód na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, nauczał m.in. wiertnictwa, projektowania hydrogeologicznego, ujęć wód podziemnych etc. i który wykształcił setki osób w tych dziedzinach, jest według nas osobą jak najbardziej kompetentną do sprawowania funkcji branżowego inspektora nadzoru nad tymi robotami.
6. Wykonawca w piśmie wzmiankuje, że przez decyzję o zerwaniu umowy, inwestycja może opóźnić się o co najmniej 12 miesięcy. Kiedy więc możemy spodziewać się realizacji tej inwestycji? Czy mieszkańcy Wronek zaopatrywani się w wystarczającą ilość wody i czy nie wystąpią w okresie upałów problemy z jej dostępnością?
Pragniemy podkreślić, że zerwanie umowy z wykonawcą nie nastąpiło ze złej woli Przedsiębiorstwa Komunalnego, ale z powodów obiektywnych zawartych w umowie. Nie da się przewidzieć na chwilę obecną warunków pogodowych oraz zasobów wodnych, jakimi będziemy dysponować za kilka miesięcy, natomiast PK Wronki będzie podejmować wszelkie działania, żeby wody nie zabrakło i już w tym momencie rozpoczęto działania zmierzające do jak najszybszego zrealizowania robót związanych z budową studni.
Odnośnie sugerowanego opóźnienia inwestycji o „co najmniej 12 miesięcy” to podkreślić należy, że nawet jeśliby wykonawca kontynuował realizację robót od początku br. to czas potrzebny na ich realizację oraz dopełnienie przez niego wszelkich formalności, umożliwiających użytkowanie wykonanych ujęć przez PK Wronki, wyniósłby od 6 do 8 miesięcy, stąd realny termin przedłużenia się robót w stosunku do terminu, w którym wykonałby on roboty w ramach zerwanej umowy, wyniósłby od 4 do 6 miesięcy.
Dodatkowo należy podkreślić, że umowa zawarta z wykonawcą wraz z późniejszymi aneksami przewidywała również wykonanie w terminie do 31 stycznia 2023 roku studni głębinowej w miejscowości Wronki, których to prac wykonawca nawet nie rozpoczął.

